Varia

*

W dniu 17 stycznia 2003 r. Zakład Narodowy im. Ossolińskich we Wrocławiu oraz Ambasada Królestwa Niderlandów w Warszawie zorganizowały wystawę pod oryginalnym tytułem www.literatura niderlandzka.pl. Wystawa miała na celu przybliżenie Holandii i jej społeczeństwa odbiorcom polskim. Okna, stanowiące motyw przewodni aranżacji ekspozycji, miały tu wymowę symboliczną – zachęcały do wnikliwego spojrzenia na to, co oferuje literatura niderlandzka. Równolegle, prezentowana tu była wystawa Henka Vischa. Dzieła tego artysty należą do najciekawszych współczesnych osiągnięć sztuki niderlandzkiej. Poniżej reprodukujemy dwie spośród jego rzeźb.


*

Uważa się powszechnie, że największym wydarzeniem roku była wystawa w Zamku Królewskim w Warszawie, zatytułowana wymownie: Tylman z Gameren – architekt Warszawy. Holender z pochodzenia, Polak z wyboru. Mieszkańcy stolicy i goście w naszym mieście w okresie od 22 maja do 13 lipca, podziwiać mogli prace tego wspaniałego architekta, którego w literaturze przedmiotu nazywa się też, po polsku, Tylmanem Gamerskim. Własnoręcznie zrobione przez Tylmana szkice, rysunki i plany prezentowały detale i fragmenty jego wspaniałych projektów architektonicznych, których wiele zostało w Warszawie zrealizowanych.

*

Broszurka z podstawowymi wiadomościami o Warszawie przygotowana przez PMB W dniach 19-22 czerwca TPPN gościło 25-osobową grupę pracowników z Project Management Bureau gemeente Amsterdam. Ich program, obejmujący wybrane stolice europejskie, przewidywał poznanie architektury i problemów urbanizacyjnych Warszawy. Okazało się, że nasza stolica jest tak interesującym miastem i ma tyle do zaoferowania, że we wrześniu przyjechała następna grupa z tej samej instytucji. Ich przewodnikiem podczas zwiedzania i poznawania historii stolicy był Prezes TPPN, dr Ryszard Żelichowski.

*

Okładka programu wystawy Teatr i fiesta w Europie Habsburgów. Złoty Wiek kultury Hiszpańskiej. Wystawa została zorganizowana pod honorowym patronatem Ich Królewskich Mości Króla i Królowej Hiszpanii oraz Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej w Zamku Królewskim w Warszawie, w okresie od 31 lipca do 5 października.

Prezentacje podzielono na 18 odrębnych działów, w tym: Święto dworskie, Obrzędy żałobne - Castrum Doloris i katafalki, Sztuczne ognie – iluminacje, Wozy triumfalne, Rozrywki w czasie uroczystości, Procesja w Święto Bożego Narodzenia, Teatr - dramaturdzy i dzieła, Aktorzy, Muzyka, balet, taniec. Znakomitą kolekcję sztuki europejskiej uświetnił obraz Jana Breughela Starszego z 1623 roku pn.: Taniec wiejski prezentowany parze arcyksiążęcej.

*

W niedzielę 31 sierpnia, redaktor Elżbieta Słucka zorganizowała w Radiu BIS ośmiogodzinny program poświęcony Niderlandom. W programie, którego współgospodarzem był Sławomir Paszkiet, attaché kulturalny Ambasady Królestwa Niderlandów, uczestniczył również Prezes Towarzystwa Przyjaźni Polsko-Niderlandzkiej, dr Ryszard Żelichowski. Zarówno on, jak i inne osoby zaproszone do programu, odpowiadały na żywo na pytania radiosłuchaczy. W konkursie, który z tej okazji zorganizowało Radio BIS, było wiele atrakcyjnych nagród.

*

We wrześniu odnotowaliśmy kulturalną ofensywę Niderlandów. Na początek, w dniu 5 września w ramach Festiwalu Muzycznego Unii Europejskiej, wysłuchać mogliśmy koncertu kameralnego w wykonaniu zespołu La Primavera w składzie: Clemence Comte, Maaike Boekholt, Regina Albanez, Margit Schultheiss i Maarten Konigsberger. Grali oni utwory takich autorów, jak: Gisbert Steenwick (? - 1679), Constantijn Huygens (1596 – 1687), Jacob van Eyck (1590 – 1657), John Dowland (1563 – 1626) i Johann Schop (? – 1646).

*

W dniach 9 września – 26 października, w Sali Biblioteki Stanisławowskiej Zamku Królewskiego w Warszawie prezentowana była jedna z najbardziej oryginalnych wystaw, zatytułowana: Reality Machines/Machiny Rzeczywistości. Jak napisali w swym katalogu twórcy wystawy, było to „zwierciadło codzienności we współczesnej architekturze, fotografii i wzornictwie holenderskim”. Wolno przesuwające się przed oczami stojących i spacerujących widzów, eksponaty – zwykłe przedmioty z życia codziennego, jak również najdziwniejsze produkcje artystyczne – działały na wyobraźnię, zmuszały do myślenia i refleksji, śmieszyły i zdumiewały. Nie była to wystawa, którą łatwo można zapomnieć.

*

W dniu 25 września, w siedzibie Stowarzyszenia Architektów Polskich (SARP,) przy ul. Foksal 2 w Warszawie zaprezentował swoje dokonania architektoniczne, dobrze znany w Niderlandach, architekt Erick van Egeraat. W kraju ma on własną pracownię pod nazwą Eric Egeraat Associated Architects (EEA), w naszej stolicy pokazał prace - pod wymownym tytułem Taste. Ze specyficznym „smakiem” Erica van Egeraata możemy się zapoznać, oglądając nową siedzibę Ambasady Królestwa Niderlandów i rezydencję Ambasadora, zlokalizowane na warszawskim Powiślu, w pobliżu Łazienek, przy ulicy Kawalerii 10. Tak naprawdę, dopiero we wnętrzach obu budynków docenić można kunszt zawodowy tego architekta.

*

Miłośnicy architektury mogli przez cztery dni - 25-29 września – oglądać filmy o wybitnych twórcach z Niderlandów. Kino „Lab” w Centrum Sztuki Współczesnej w Zamku Ujazdowskim zaprezentowało cykl filmów dokumentalnych pn.: Niderlandy. Ludzie i budowle. Nie do zapomnienia są takie filmy, jak: The Greatest Architect of the Netherlands (Maaskant), Mart Stam de architect – leven en werk i JK John Körmeling. Filmy te obejrzeć mogli także w dniach 7-10 października - mieszkańcy Gdańska, 21-23 - mieszkańcy Wrocławia a 27-29 – krakowianie.

*

W dniu 7 grudnia 2003 roku przyszła na świat przyszła królowa Niderlandów – córka księcia Willema-Alexandra i księżniczki Maximy, o imieniu Catharina-Amalia Beatrix Carmen Victoria. Fotografia dziewczynki wykonana przez szczęśliwego ojca została opublikowana jeszcze tego samego dnia wieczorem. Zdjęcie to, jedyne udostępnione przez rodzinę królewską, znalazło się na wydanym z tej okazji znaczku pocztowym.

*

H.E. Mr. Jan Edward Craanen
Ambassador of the Netherlands to Poland.

(aby powiększyć kliknij na zdjęcie)


*

AMBASADOR KRÓLESTWA NIDERLANDÓW W POLSCE, JAN EDWARD CRAANEN

Poniższy wywiad, opublikowany na łamach „Biuletynu” (nr 34/2003, s. 44-45), przeprowadził Gerard Teuben, członek Zarządu PNKV ds. PR.

Czy mógłby Pan pokrótce opowiedzieć o przebiegu Pańskiej kariery w okresie poprzedzającym mianowanie Pana na stanowisko ambasadora w Polsce?

Począwszy od roku 1973, tzn. od momentu rozpoczęcia przeze mnie pracy w Ministerstwie Spraw Zagranicznych, miałem zaszczyt reprezentować Holandię w wielu krajach świata. Pierwszym z nich była w Kolumbia, która już w latach siedemdziesiątych cechowały niepokoje polityczne oraz gwałt i przemoc. Następnie, znalazłszy się w Madrycie, przeżywałem z bliska zachodzące w tym kraju przemiany związane z przejściem od dyktatury do demokracji. Kolejnym etapem mojej kariery była Indonezja, z która w dalszym ciągu łączą mnie szczególne więzy. W latach osiemdziesiątych przebywałem w Nowym Jorku i związany byłem z Holenderskim Przedstawicielstwem przy Organizacji Narodów Zjednoczonych. Holandia zasiadała w owym czasie w Radzie Bezpieczeństwa, a moim szefem byt wtedy Max van der Stoel. Po powrocie do kraju objąłem w Ministerstwie Spraw Zagranicznych stanowisko Koordynatora d.s. Praw Człowieka. Potem przyszyta kolej na Paryż, gdzie zostałem dyrektorem Instytutu Niderlandzkiego, wspaniałej instytucji zajmującej się rozpowszechnianiem kultury niderlandzkiej we Francji. Z Paryża wróciłem znów do Hagi, a konkretnie do ministerstwa, gdzie powierzono mi funkcje odpowiedzialnego za utrzymywanie stosunków ze Stanami Zjednoczonymi i Ameryką Łacińską. Zanim doszło do mojej nominacji na stanowisko ambasadora w Polsce, pełniłem przez cztery lata funkcje ambasadora Argentyny w Buenos Aires.

Czy dostrzega Pan jakieś istotne różnice pomiędzy pełnioną obecnie przez Pana funkcją, ambasadora w Warszawie, a poprzednią placówką w Argentynie?

Argentynę i Polskę można w niektórych aspektach ze sobą porównać. Liczba ludności obydwu krajów jest praktycznie taka sama ( prawie 40 milionów). Poza tym Argentyna, podobnie jak Polska w latach 90-ych, osiągnęła w wyniku postępującego procesu prywatyzacji i liberalizacji szybkie tempo wzrostu ekonomicznego, a poziom bezrobocia utrzymuje się na porównywalnie wysokim poziomie (16 - 17%). Niestety w przypadku Argentyny przemiany te okazały się tragiczne w skutkach, jako że kraj ten stanął w obliczu ruiny gospodarczej. Do podobnej sytuacji w Polsce na szczęście tak szybko nie dojdzie. W świetle historii Polski fakt ten wydąć się może paradoksem, ale ogromna zaletą Polski jest właśnie jej potoczenie geograficzne, umożliwiające m.in. przystąpienie do Unii Europejskiej, co z kolei gwarantuje stabilność wewnętrzną państwa oraz otwiera przed Polską niezrównane szanse na przyszłość. Inną, ważną różnicą jest fakt, że Polska leży znacznie bliżej Holandii niż Argentyna, a kontakty polityczne, ekonomiczne, kulturalne i społeczne naszego kraju z Polska, są intensywniejsze, niż ma to miejsce w przypadku Argentyny.

Czy mówi Pan bądź rozumie trochę po polsku? Czy nieznajomość języka jest problemem utrudniającym kontakty polityczne?

Gdy w maju ubiegłego roku przybyłem do Warszawy, nie mówiłem jeszcze po polsku, ale w międzyczasie włożyłem sporo czasu i energii w naukę tego języka.

Oczywiście podczas oficjalnych spotkań i kontaktów politycznych można porozumieć się bez przeszkód w języku angielskim. Ale jeśli chce się rzetelnie wykonywać swą pracę na stanowisku ambasadora oraz lepiej poznać polską rzeczywistość, to nie wystarczy jedynie umiejętność porozumiewania się z urzędnikami państwowymi i politykami w Warszawie. Trzeba też udać się w teren, aby przyjrzeć się z bliska temu, jak ludzie żyją i co ich zaprząta. Moim zdaniem nauczenie się języka jest sprawa bardzo ważna, co w przypadku języka polskiego nie jest wcale takim łatwym zadaniem.

Czy sprowadził Pan swoją, rodzinę do Polski, a jeśli tak, to czy łatwo było im przyzwyczaić się do życia w polskich warunkach?

Ambasador Królestwa Niderlandów W Polsce Jego Ekscelencja Jan Edward Craanen Dwoje naszych dzieci, do niedawna wędrujących z nami po całym świecie, w międzyczasie usamodzielniło się. Syn nasz mieszka w Bangkoku, a córka studiuje na uniwersytecie w Berkeley w Kalifornii. Żona moja jest z zawodu tłumaczem, co w naszym wypadku jest wielką zaletą, ponieważ może ona zabrać prace ze sobą. Przyzwyczajenie się do tutejszego życia nie sprawiło nam zupełnie trudności. Ubiegłoroczne lato było szczególnie piękne, a w Polsce jest tyle ciekawych miejsc, które warto zwiedzić. Poza tym Warszawa jest miastem, w którym kwitnie życie kulturalne. Doszedłem do wniosku, że większość Holendrów nawet nie wie o tym, że Polska jest wyśmienitym miejscem na spędzenie urlopu.

Czy fakt przystąpienia Polski do Unii Europejskiej będzie miął poważne konsekwencje da pracy ambasady?

Przystąpienie Polski do Unii-Europejskiej pociąga za sobą poważny wzrost kontaktów gospodarczych pomiędzy Polską a Holandią. Pod względem wartości inwestycji zagranicznych w Polsce Holandia zajmuje czwarte miejsce po Francji, Niemczech i Stanach Zjednoczonych. Ilość usług świadczonych przez ambasadę na rzecz przedsiębiorstw w ciągu ostatnich lat znacznie wzrosła. Poza tym do zadań ambasady należeć będzie sprawowanie nadzoru nad tym, czy pewne ustalenia pomiędzy Unią a Polską będą rzeczywiście w praktyce realizowane. Mam tu na myśli najróżniejsze dziedziny gospodarki, a konkretnie ustalenia i regulacje w zakresie rolnictwa, wymiarem sprawiedliwości oraz bezpieczeństwa prawnego, przepisów celnych, wsparcia państwa dla przedsiębiorców oraz polityki konkurencji gospodarczej. Sami Państwo rozumiecie, że fakty te pociągają za sobą daleko idące konsekwencje dla pracy ambasady.

Czy spodziewa się Pan poważniejszych problemów związanych z przystąpieniem Polski do Unii, chociażby z powodu referendum?

Z przeprowadzanych regularnie sondaży opinii publicznej wynika, że większość społeczeństwa wypowiada się za przystąpieniem Polski do Unii Europejskiej. W szczególności młodzi Polacy w przeważającej większości wyrażają poparcie dla członkostwa w Unii. Grupa, która z ogromnym sceptycyzmem odnosi się do procesu akcesji, są polscy rolnicy. Osobiście wierzę jednak w to, że większość polskiego społeczeństwa powie ,,TAK" w referendum, jako że zdaje sobie sprawę z tego, że przyszłość Polski nie leży w izolacji kraju, a wręcz przeciwnie - w integracji z Europą. Jednak wynik tych sondaży nie powinien skłonić do spoczęcia na laurach. Koniecznym jest możliwie aktywne uświadamianie i przekonywanie społeczeństwa o tym, ze przystąpienie do Unii leży w interesie Polski.

Czy zacofane polskie rolnictwo jest problemem, przy rozwiązywaniu, którego Holandia mogłaby być w jakiś sposób pomocna?

Restrukturyzacja polskiego rolnictwa jest kwestią, która w pierwszym rzędzie muszą rozwiązać sami Polacy. W chwili obecnej w polskim rolnictwie pracuje ponad dwadzieścia procent ludności, podczas gdy w krajach członkowskich Unii wskaźnik ten wynosi jedynie kilka procent. Jeżeli Polsce uda się przeprowadzić konieczne reformy, to stanie się ona jednym z najważniejszych producentów żywności wśród członków Unii. Wystarczy tyko przejechać się po Polsce, aby dostrzec, jak ogromne walory dla rozwoju rolnictwa w porównaniu z innymi kraj ten posiada. Nie bez przyczyny setki holenderskich rolników osiedliło się w Polsce, dostrzegając w tym właśnie kraju możliwości do prowadzenia gospodarstwa rolnego również w przyszłości, na potrzeby kolejnych pokoleń.

Czy ambasada występuje w roli pośrednika i wspomaga holenderskich przedsiębiorców?

Z pewnością tak. Holenderscy przedsiębiorcy, którzy chcą. nawiązać stosunki handlowe z polskimi firmami, zwracają się do ambasady o udzielenie niezbędnych informacji. Zainteresowanie Polską ze strony holenderskich przedsiębiorców jest tak wielkie, że Polska znalazła się na pierwszym miejscu pod względem ilości zasięgniętych informacji, wyprzedzając nawet Stany Zjednoczone i Niemcy. Ambasada świadczy więc tak zwane usługi ,,zasadnicze". Jeżeli przedsiębiorcy poszukują bardziej konkretnych informacji, jak na przykład szczegółowych danych w zakresie badań rynku, odsyłamy ich do Polsko-Niderlandzkiej Izby Handlowej.

Czy istnieją pewne dziedziny, w których Holandia w stosunku do Polski odgrywa lub może odegrać bardziej pomocną, role niż inne kraje? Na przykład w dziedzinie regulacji i kontroli wód? Czy ambasada pośredniczy tez w kontaktach i wspomaga polskich przedsiębiorców?

Podobnie jak ambasada Królestwa Niderlandów w Warszawie wspomaga w pierwszym rzędzie holenderskich przedsiębiorców, tak ambasada polska w Hadze udziela z kolei wsparcia polskim przedsiębiorcom. Mimo to czasami i my spełniamy rolę pośrednika i dostarczamy informacji polskim przedsiębiorcom, w szczególności informacji dotyczących możliwości inwestycji w Holandii.

Czy istnieją projekty wymiany na polu kulturalnym, naukowym lub socjalnym, w których ambasada odgrywa jakąś rolę?

Na szczęście obustronne kontakty pomiędzy instytucjami i organizacjami w Polsce i Holandii mają bezpośredni charakter. Holenderskie gminy nie nawiązały z żadnym innym krajem aż tylu związków partnerskich, jak właśnie z gminami w Polsce. Również uniwersytety i inne placówki kulturalne w Holandii utrzymują żywe kontakty ze swymi polskimi partnerami, czego efektem są najróżniejsze wymiany kulturalne lub naukowe, do których ambasada jako taka wcale nie jest potrzebna. Zadaniem ambasady jest raczej ułatwianie kontaktów pomiędzy instytucjami i placówkami, a nie samodzielne organizowanie różnorakiej działalności. Nie oznacza to jednak, że w szczególnych wypadkach nie występujemy w roli współorganizatora czy inspiratora. Za kilka miesięcy w Warszawie zostanie przekazany do użytku nowy budynek ambasady, którego projektantem jest znany holenderski architekt Erick van Eegeraat. W związku z otwarciem organizowane będą liczne doniosłe manifestacje kulturalne, jak np. wystawa poświecona siedemnastowiecznemu niderlandzkiemu architektowi Tylmanowi van Gameren, który swe twórcze życie spędził w Polsce i pozostawi po sobie wspaniale pałace i kościoły, jak też wystawa na temat współczesnej holenderskiej architektury i wzornictwa.

Czy wie Pan coś na temat projektu 'Mała Holandia' (Klein Holland), który analogicznie do 'Malej Holandii " koło Nagasaki w Japonii, miął zostać zrealizowany w okolicach Gdańska? Czy zwrócono się do ambasady m.in. z prośbą, o współpracę?

Oczywiście. Niderlandy łączą z Polską liczne więzy historyczne, a Holendrzy pozostawili w tym kraju, szczególnie w okolicach Gdańska, widoczne ślady swej bytności. Dlatego właśnie ambasada zaangażowana była w inicjatywę związaną z analizą możliwością realizacji projektu ,,Mała Holandia". Należy dodać, że punktem wyjścia jest założenie, ze chodzi tu - podobnie jak w przypadku Japonii - o projekt o charakterze komercyjnym.


*

KANCELARIA PREZESA RADY MINISTRÓW

SPOTKANIE WICEPREMIERA MARKA POLA Z PRZEWODNICZĄCYM II IZBY STANÓW GENERALNYCH KRÓLESTWA NIDERLANDÓW

24.10.2003, Warszawa

Polityczne i gospodarcze stosunki dwustronne Polski i Królestwa Niderlandów, proces ratyfikacji Traktatu Konstytucyjnego oraz przebieg Konferencji Międzyrządowej to główne tematy dzisiejszego spotkania wicepremiera Marka Pola z Przewodniczącym II Izby Stanów Generalnych Królestwa Niderlandów Fransem Weisglasem.

Wicepremier Pol rozpoczął spotkanie od gratulacji w związku z wyborem kandydatury ministra spraw zagranicznych Holandii Jaapa de Hoop Scheffera na stanowisko Sekretarza Generalnego NATO. Podkreślił przy tym, iż wybór ten stanowi odzwierciedlenie pozycji Niderlandów w relacjach transatlantyckich. Minister infrastruktury wyraził także uznanie dla bardzo wysokiego poziomu inwestycji holenderskich w Polsce, które łącznie wynoszą ok. 9 mld USD. Królestwo Niderlandów znajduje się obecnie na II miejscu inwestorów zagranicznych w naszym kraju. Podczas rozmowy poruszono również kwestię Konferencji Międzyrządowej i Traktatu Konstytucyjnego. Premier Marek Pol zaznaczył, iż Polska jest szczerze zainteresowana powodzeniem Konferencji i jej zakończeniem w trakcie prezydencji włoskiej. - Uważamy, że dla rozwiązania otwartych kwestii politycznych niezbędny jest nie tyle czas, co wykazanie odpowiedniej dozy woli politycznej - dodał.

Przewodniczący Weisglas wyraził przekonanie, że bliskie, dobre kontakty dwustronne Polski i Królestwa Niderlandów są bardzo ważne w perspektywie rozszerzenia UE. Tydzień temu Polskę odwiedzili holenderscy parlamentarzyści, obecnie przebywa z wizytą Przewodniczący II Izby Stanów Generalnych Holandii, zaś w dniach 27-28 października br. roboczą wizytę w Polsce złoży premier Królestwa Niderlandów Jan Peter Balkenende. Te wszystkie spotkania dwustronne podkreślają rangę stosunków między oba krajami.

5 listopada br. zostanie opublikowany raport Komisji Europejskiej dotyczący stanu przygotowania do członkostwa państw kandydujących do Unii Europejskiej. Zarówno wicepremier Pol, jak i Przewodniczący Frans Weisglas z wielkim zainteresowaniem oczekują publikacji tego raportu, wierząc jednocześnie, iż ocena Komisji Europejskiej będzie korzystna dla Polski.

W spotkaniu uczestniczyli także m.in.: sekretarz stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Tadeusz Iwiński, Ambasador Nadzwyczajny i Pełnomocny Królestwa Niderlandów w Polsce Jan Edward Craanen oraz Ambasador RP w Królestwie Niderlandów Jan Michałowski.