NIEZWYKŁE SPOTKANIA

*

W sierpniu 2007 roku, podczas tygodniowego pobytu w Hadze i poszukiwań materiałów archiwalnych w tamtejszym MSZ, Prezes TPPN spotkał Premiera Rządu Jej Królewskiej Mości, pana J.P. Balkenende. Spotkanie miało charakter przypadkowy na Het Plein w stolicy Królestwa Niderlandów. Pan Premier wyszedł na kawę do pobliskiej kawiarni i zmieszał się z tłumem mieszkańców. Życzliwie zareagował na spontaniczne pozdrowienie Prezesa TPPN i odbył z nim krótką rozmowę. Nie towarzyszyła mu ani groźna ochrona, ani też tłum nachalnych reporterów.

Choć pan Premier nie może, tak jak za dawnych czasów poruszać się po swoim mieście na rowerze, jest nadal jednym z (nie)zwykłych mieszkańców Hagi.

Chodząc po tym pięknym mieście, miejmy oczy otwarte. Spotkanie z Premierem Królestwa Niderlandów może się przydarzyć każdemu z Państwa!

 

 

 

Premier J.P. Balkenende z R. Żelichowskim, Prezesem TPPN

 

*

 


*

Podczas Koninginendag (kwiecień) w gościnnych pomieszczeniach Ambasady Królestwa Niderlandów w Warszawie  spotyka się wielu ważnych gości. Członkowie Zarządu Głównego TPPN są tam mile widziani. Przy wejściu do budynku Ambasady wszystkich przybywających wita pan Ambasador Marnix Krop z Małżonką…

 

 

 

… a w ogrodach Ambasady można spotkać wielu Holendrów i chwilę porozmawiać o interesujących nas sprawach. Jednym z przyciągających powszechną uwagę Holendrów, był tego dnia trener polskiej kadry piłkarskiej, Leo Beenhakker.

 

 

 

*

 

Jesienią tego roku Ambasada urządziła spotkanie literackie z bardzo poczytnym pisarzem młodego pokolenia, Frankiem Westermanem (ur. 1964, Emmen), którego książka Inżynierowie dusz ukazała się właśnie w języku polskim. Książkę przełożył z języka polskiego na język niderlandzki Sławomir Paszkiet. Telewizja Polska zamieściła reportaż o wizycie pisarza w naszym kraju.

 

 

F. Westerman w towarzystwie Prezesa TPPN

 

 


*

Frank Westerman,  Inżynierowie dusz,  2007: 26 października 1932 roku dziesiątki obecnych w Moskwie pisarzy zostało niespodziewanie zwołanych, by wieczorem w domu Gorkiego spotkać się ze Stalinem. Stół ugina się od wina, wódki i zakuski. Zasłony zaciągnięte, świece na żyrandolu zapalone. Nagle generalissimus przemówił: „Nasze czołgi nie są nic warte, jeśli dusze, które mają je prowadzić, są z gliny. Dlatego powiadam: produkcja dusz jest ważniejsza od czołgów. (...) I dlatego wznoszę kieliszek za was, pisarze, za inżynierów dusz”. W ten oto sposób partia wytyczyła artystom kierunek, w którym powinna podążać ich działalność. Tu swój początek mają tak zwane produkcyjniaki. Frank Westerman przedziera się właśnie przez tę literaturę radziecką, lecz nie koncentruje się wyłącznie na niej – przede wszystkim bowiem bada życiorysy twórców podległych władzy sowieckiej. Śladami losów pisarzy odbywa też realną podróż po terenach byłych republik radzieckich. Sprawdza proporcje prawdy i fałszu zawartych w powieściach z tamtego okresu, konfrontuje literaturę z rzeczywistością, dopełnia biografie twórców i odsłania tajemnicze historie okresu totalitaryzmu. Książka była nominowana do AKO Literature Prize oraz do Golden Owl, została też nagrodzona Wijnaendts Francken i The J. Greshoff Prize. Prawa do książki sprzedano do dziewięciu krajów.